piątek, 20 lipca 2012

Trzy.

Moje serce zabiło mocniej
-Cholera wiem kim on jest. - pomyślałam. W mojej głowie niczym slajdy pokazywały się nagłówki gazet o niejakim Justinie Bieberze który potrącił samochodem grupę ludzi. Podobno był nieźle naćpany. Potem chłopak stracił kontrakt, ekipa sie od niego odwróciła zresztą rodzina też, jednym słowem kataklizm. Współczułam mu, ale bałam się że nadal bierze i że wciągnie mnie w jakieś długi, stłumionym głosem odpowiedziałam :
-Nie oferta, to znaczy nieaktualne .
-ohhh.- chłopak posmutniał i odwrócił się na pięcie - Szkoda, ale wiesz jeśli chodzi o tą aferę ze mną... - szybko pokręciłam głową że nie o to chodzi, wiem że nie mógł tego zobaczyć bo odwrócił się tyłem, lecz dodałam
-Nie nie nie oto uwierz.
-Effy, nie mam gdzie mieszkać, to już piąty dzień ja się włóczę po Nowym Jorku. - chłopak znów sie odwrócił i popatrzył prosto w moje morskie tęczówki. - Każdy ma swój słaby punkt, proszę przyjmij mnie.
-Justin, ale to n i e a k t u a l n e. - przygryzłam wargę, zawsze tak robię kiedy kłamię, dobrze ze on tego nie wie.
*
Siedziałam pod sklepem 24h z butelkami najgorszej wódki w ręku, żołądek mi się skręcał, ale to nic przecież jestem teraz w lepszym świecie, w alkoholowym upojeniu. Rozstaliśmy się po tym jak powiedziałam że nie będę mieszkać z ćpunem. Teraz tego żałuję, zresztą jak każdej decyzji podjętej w tym jebanym życiu. Ktoś kiedyś powiedział mi że to ja muszę kierować swoim życiem, nie inni ludzie, w sumie to dobra rada, ale dlaczego teraz o tym myślę? Przecież to ja podjęłam decyzję o nie zamieszkaniu z Bieberem. Obraz powoli zamazywał mi się, postanowiłam wrócić do domu, lecz po kilku nieudanych próbach darowałam sobie. Widziałam przechodzących ludzi, którzy śmieli mi się prosto twarz,  imprezowiczów i wielu innych. Kiedy patrzyłam na nich zastanawiałam się nad ich życiorysem, czy są szczęśliwi czy smutni, czy mają udane życie czy dupne, tak jak ja. Spędziłam tak całą noc, pijąc i obserwując ludzi. Kiedy świtało zaczęłam trzeźwieć, widziałam wyraźniejsze kształty, ale po pięciu butelkach wódki 4 godziny to mało żeby wytrzeźwieć w stu procentach, pff co ja mówię po 7, straciłam rachubę przy 3 lub 4 butelce trunku. Zresztą zadziwiłam się ponieważ dosyć trzeźwo myślałam, na tyle trzeźwo żeby około godziny 1 rozbić butelkę i skutecznie się pociąć. Popatrzyłam na swoje pokaleczone przedramię, dziesiątki małych czerwonych kreseczek. Była 6 pierwsze autobusy zaczynały kursować, znalazłam w sobie siłę i wstałam, podniosłam butelki po alkoholu i wyrzuciłam je do śmietnika przeznaczonego na szkoło, tak wódka była śmieciem, totalnym śmieciem. Zresztą papierosy i samookaleczenie się także. Moje życie było jednym wielkim śmieciem. Więc po co miałam żyć?
*
Kiedy doszłam do mostu było już całkiem jasno, a ja całkiem trzeźwa. Co jak co ale alkohol szybko ulatniał się z mojego organizmu. Weszłam za barierki mostu i jeszcze długo myślałam o życiu. kiedy nastał ten moment, kiedy człowiek nie chce nic robić tylko skoczyć usłyszałam dzwonek telefonu, i czyiś głos za moimi plecami.

*
No a więc, było 5 komentarzy : ) Więc dodałam szybciej, wiem kompletna dupa no ale, jest dłuższy. kolejny będzie jeszcze dłuższy! Zastanawiam się czy dodać możliwość obserwowania bloga, chcecie? Jeśli tak piszcie.  Zapraszam na mojego drugiego bloga, pojawił się 1 rozdział ! diee-in-your-arms.blogspot.com

JEŚLI JUŻ JESTEŚ SKOMENTUJ 

11 komentarzy:

  1. za nią będzie justin ja to wiem :D i zamieszkają razem. a rozdział mega czekam na następny :*** już nie mogę się doczekać ! /@SwaggiePassie

    OdpowiedzUsuń
  2. Boski rozdział.

    OdpowiedzUsuń
  3. Boskie czekam na nn. I chyba powtarzam CHYBA wiem kto będzie za nią stał!!...xD

    OdpowiedzUsuń
  4. zajeb.. rozdział:)czekam na nexta:)lovemarzycielka

    OdpowiedzUsuń
  5. Hm, skoro już jestem, to mam skomentować, mówisz? :).
    Przeczytałam ten rozdział i? I nic. Pełno błędów, aż głowa boli. Rozdział krótki, jak nie wiem. Pisząc rozdziały - patrz na przecinki! Skup się na opisach - w tedy rozdziały będę dużo dłuższe.
    Pozdrawiam i życzę powodzenia! :)
    [ostrze-krytyki@blogspot.pl]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hymm, jeśli chodzi o błędy ortograficzne takowych nie widzę. Błędy stylistyczne, tak tak wiem o nich to jest moją pięto achillesową od zawsze. Rozdziały piszę krótkie ponieważ niestety długie wychodzą przeraźliwie nudne.
      Co do opisów dziękuję za radę na pewno skorzystam.
      Pozdrawiam, i dziękuję. C:

      Usuń
    2. Ja o błędach ortograficzych nie wspomniałam :). Poproś o bete i sprawa załatwiona :).

      Usuń
  6. Witam.
    Zgłosiłaś swój blog do katalogu na http://rejestr-blogow.blogspot.com prosiłabym o zalinkowanie adresu Rejestru i dodanie go na http://jestem-twoim-prywatnym-potworem.blogspot.com.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo Wam dziękuję za każdy dodany komentarz ♥