*Narracja
pierwszo-osobowa*
*Price*
-Masz papierosa? -
zapytałam chłopaka przechodzącego obok.
-Ta, jasne. - chłopak przycupnął
obok mnie i wręczył mi paczkę papierosów.
-Całą ?
- zapytałam niedowierzająco . Chłopak zadziwiająco kogoś
przypominał, miał pudrowe pełne usta, brązowe włosy w artystycznym nieładzie, i
oczy które od początku zrobiły na mnie wrażenie.
-Zapalimy po studencku -
zaśmiał się.- Justin - wyciągnął do mnie rękę z zapalniczką. Nie byłam skora do
przywitań więc wyrwałam mu zapalniczkę i odpowiedziałam
-Price, ale możesz albo nawet
musisz mówić Effy. - wyjęłam trzy papierosy, włożyłam do ust i
zapaliłam. - Zbliż się - zaśmiałam się i prosto w jego usta wdmuchnęłam dym
tytoniu .
-Dobra w tym jesteś. -
chłopak uśmiechnął się ukazawszy rząd białych i
prostych zębów. - Robiłaś to kiedyś, Price ?
-Effy ! Tak , tak robiłam. - przewróciłam oczami
i powtórzyłam czynność.
-Słuchaj a więc co ty tu robisz, o takiej porze,
półnaga? - zapytał rozbawiony .
-Nie jestem naga! - krzyknęłam na niego i
dałam kuksańca w brzuch.
-No jasne, wiesz masz body z napisem ' I fuck the
world' i do tego kabaretki, jeansową marynarkę i glany. I ten makijaż , boję
się ciebie.! - chłopak rozbawiony po pachy zanosił się od śmiechu.
-Bardzo kurna śmieszne - podniosłam się z chodnika i
poszłam przed siebie, wystarczyło kilka chwil
bym poczuła zimną rękę chłopaka na swoim nadgarstku.
-Effy, teraz mnie nie zostawisz. - chłopak zajrzał
swoimi czekoladowymi oczami w głąb moich morskich oczu. Poczułam
dziwne odrętwienie przy tym.
-No dobrze - wyjąkałam - Ale wiesz nie mam gdzie iść,
Bo ja nie mam nawet gdzie mieszkać, na razie jestem bezdomny. - zaśmiał się
gorzko. - A właśnie ! Miałem zadzwonić. - Jak na
bezdomnego miał wypasioną komórkę, różowego iPhon'a , sam
fakt że jest różowy mnie rozśmieszył.
Chłopak z białego plecaka Nike wyjął jakąś małą karteczkę, i do telefonu
wstukał numer. Usłyszałam sygnał i w tym samym momencie mój dzwonek ,
niechętnie wyjęłam starą Nokię i odebrałam. Na myśl mi nie przyszło
ze chłopak dzwoni własnie do mnie. oboje popatrzyliśmy na siebie
i zaśmialiśmy się serdecznie.
-Wygląda na to że mieszkamy razem...
- zaśmiał się chłopak - No o ile oferta aktualna, wiesz nie mam ochoty
dłużej być bezdomnym.
***
Od razu przepraszam że taki krótki no
ale nie chciałam psuć 'atmosfery' jakąś durną gadką. Tak w ogóle, to
nawet mi się podoba. : ) Postaram się dodać 3 rozdział za 2-3 tygodnie . No
chyba że pod postem zobaczę 3-4 komentarze, to by była bardzo miła
niespodzianka. Jak wam wakacje mijają? Jeśli wam się nudzi możecie
mnie popytać - http://ask.fm/PolishJBMonika
Pozdrawiam was i buuuziam : DD ; *
Moonia.
PS. W zakładce 'Informuje' możecie
pisać swoje Twitter'owskie nicki lub numery GG, wtedy będziecie informowani o
nowych rozdziałach. : )
Świetny rozdział
OdpowiedzUsuńRobi się coraz ciekawiej ;)
Czekam na następny :)
kurwaaaa, przez ciebie mnie głód nikotynowy wziął XD ale rozdział mega :* no i palenie po studencku, mmm... lubię to :D no i serio krótki, ale boski :3 czekam na następny <333 / @SwaggiePassie
OdpowiedzUsuńkurcze, nie lubie justysia, ale w tej odslonie mi sie spodobal!
OdpowiedzUsuń:O
Super. Fajnie piszesz nawet Bieber przeistoczył się w inną osobę bardziej niegrzeczną. ;p
OdpowiedzUsuńZapraszam na mój blog: http://true-love-liam-and-sonny.blogspot.com/
to jest świetne ^^ bd czesciej wpadac ;))
OdpowiedzUsuńsunsstyle.blogspot.com